Podoba Ci się forum kliknij ->

-=E-PASJA=-: Odebrane złoto, trefny barszczyk, brązowe ampułki, czyli najsłynniejsze wpadki dopingowe polskich sportowców - -=E-PASJA=-

Skocz do zawartości

Śledź nas Śledź nas: epasja EPasja 83cichy

Ikona Wiadomości Globalne!


INFORMACJA DOTYCZĄCA POLITYKI PLIKÓW COOKIES, NOWA POLITYKA PRYWATNOŚCI:
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie (e-pasja.com.pl), dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego (e-pasja.com.pl), bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.


Strona 1 z 1

Odebrane złoto, trefny barszczyk, brązowe ampułki, czyli najsłynniejsze wpadki dopingowe polskich sportowców

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   asica55 

  • Super USER
  • Ikona
  • Grupa NewsMan
  • Postów 5827
  • Rejestracja 22-sierpień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 411
Szacunek

Napisano 12 grudzień 2012 - 15:08

Odebrane złoto, trefny barszczyk, brązowe ampułki, czyli najsłynniejsze wpadki dopingowe polskich sportowców

Wciąż nie ma jeszcze oficjalnych wyników badań na obecność środków dopingujących w organizmie Mariusza Wacha, ale Thomas Putz, szef niemieckiej federacji bokserskiej potwierdził doniesienia tamtejszych mediów. Wszystko wskazuje zatem na to, że u polskiego pięściarza stwierdzono obecność sterydów anabolicznych.


Dołączona grafika
Jarosław Morawiecki fot. Łukasz Laskowski/Newspix


To bez wątpienia jedna z największych wpadek dopingowych w polskim sporcie. Tym bardziej, że miała ona miejsce przy okazji walki o mistrzostwo świata w "królewskiej" wadze ciężkiej.

W przeszłości polski sport również miewał podobne problemy. Wpadki dopingowe zdarzały się naszym zawodnikom nawet na igrzyskach olimpijskich.


Zbigniew Kaczmarek (1976) - podnoszenie ciężarów

Sztangista wagi lekkiej zanim pojechał na igrzyska olimpijskie do Montrealu (1976) wywalczył wcześniej brązowy medal olimpijski w Monachium (1972). Miał na koncie po dwa tytuły mistrza i wicemistrza świata, a także dwa brązowe medale światowego czempionatu. Był też dwukrotnym mistrzem i trzykrotnym wicemistrzem Europy. W swoim dorobku miał także trzy brązowe medale mistrzostw Starego Kontynentu. W Montrealu zdobył pierwszy dla Polski złoty medal. I to w dniu swoich 30. urodzin. Musiał go jednak oddać trzy miesiące później, kiedy to Międzynarodowy Komitet Olimpijski poinformował, że w wyniku badań antydopingowych przeprowadzonych po igrzyskach, wykryto u niego niedozwolony środek. Kaczmarek został zdyskwalifikowany. Wystąpił jeszcze wprawdzie na igrzyskach w Moskwie (1980), ale bez sukcesów. Rok później wyjechał do Niemiec.

"Decyzję przyjęto i jej nie komentowano. Tylko świadomość krzywdy i niezwykły hart ducha połączony z wolą walki i nadzieją na kolejny olimpijski rewanż, trzymały nadal w treningowym reżimie zdetronizowanego mistrza, który po 18 latach oświadczył, że w Montrealu był czysty - można przeczytać w sylwetce Kaczmarka na stronie internetowej Polskiego Komitetu Olimpijskiego.


Jarosław Morawiecki (1988) - hokej na lodzie

Polscy hokeiści znakomicie radzili sobie na zimowych igrzyskach olimpijskich w Calgary (1988). W pierwszym meczu ulegli faworyzowanej Kanadzie tylko 0:1, w kolejnym zremisowali 1:1 z inną wielką potęgą - Szwecją. W trzecim spotkaniu Biało-Czerwoni pokonali Francję 6:2 i byli rewelacją turnieju. Niestety do czasu. Po meczu z Trójkolorowymi na badania antydopingowe zabrano Jarosława Morawieckiego, jednego z najlepszych polskich zawodników. Wkrótce okazało się, że w jego organizmie wykryto testosteron. Francja otrzymała walkower, a polska ekipa nie mogła się już pozbierać do końca turnieju.

Morawiecki twierdził, że niedozwolony środek mógł dostać się do jego organizmu podczas spotkania z Polonią kanadyjską. Tam zjadł barszcz czerwony z krokietem i wypił sok pomarańczowy. Polski hokeista został zdyskwalifikowany, ale jak się okazało, później też przytrafiały mu się podobne historie. Nie oznaczało to jednak, że "koksował" się w celach sportowych. Miał on bowiem od dawna pewną przypadłość zdrowotną, która w nie przeszkadzała mu w grze hokeja. Choroba była jednak dokuczliwa, zatem leczył j ą własnymi medykamentami z domieszką testosteronu. I dlatego w każdym badaniu, jakiemu został poddawany, stwierdzano doping.


Adam Seroczyński (2008) - kajakarstwo klasyczne

Na igrzyskach olimpijskich w Pekinie Adam Seroczyński wraz z Mariuszem Kujawskim zajęli czwarte miejsce w rywalizacji K-2 na 1000 metrów. Po imprezie osada została jednak pozbawiona tej lokaty, bowiem w organizmie Seroczyńskiego wykryto śladowe ilości clenbuterolu, za co został zdyskwalifikowany na dwa lata. Specyfik ten jest w Chinach powszechnie używany do tuczu zwierząt hodowlanych. Olsztynianin podczas igrzysk jadł posiłki wyłącznie w stołówce olimpijskiej, więc wszystko wskazywało na to, że to właśnie tam do jego organizmu dostał się ten nieszczęsny clenbuterol. Kajakarz odwoływał się od tej decyzji wielokrotnie, ale bezskutecznie. Nigdy nie przyznał się do winy, lecz karierę sportową był zmuszony zakończyć.


Kornelia Marek (2010) - Vancouver

Biegaczka narciarska prezentowała na zimowych igrzyskach olimpijskich w Vancouver wyborną formę. W biegu na 30 kilometrów technika klasyczną osiągnęła życiowy sukces zajmując 11. miejsce, z kolei w sztafecie wraz z: Justyną Kowalczyk, Sylwią Jaśkowiec i Pauliną Maciuszek zajęła szóstą lokatę. Wszystkie te wyniki zostały anulowane, kiedy 10 marca 2010 ogłoszono, że w próbce moczu pobranej po biegu sztafetowym wykryto ślady niedozwolonej substancji (EPO). Zawodniczka nie przyznała się do stosowania dopingu, ale też nie chciała wskazać, kto ewentualnie mógł jej pomóc we wprowadzeniu substancji do organizmu. Zawodniczka została zdyskwalifikowana na dwa lata. Po odbyciu kary powróciła na trasy biegowe.


Aleksander Kłak, Dariusz Koseła, Piotr Świerczewski (1992) - piłka nożna

Polska drużyna piłkarska trochę szczęśliwie awansowała do turnieju olimpijskiego w Barcelonie (1992). Podopieczni Janusza Wójcika w eliminacjach lali rywali, w tym także Anglików, ale niespodziewana wpadka przydarzyła im się w najważniejszym momencie. W Aalborgu Duńczycy rozbili Biało-Czerwonych 5:0, w rewanżu udało się zremisować i o awansie zadecydował śmieszny przelicznik wymyślony przez działaczy FIFA. Przed wyjazdem do Hiszpanii wybuchła jednak prawdziwa afera. Krajowa Komisja Zwalczania Dopingu w Sporcie zjechała na zgrupowanie i przeprowadziła analizę. Po pewnym czasie okazało się, że u trzech piłkarzy: Aleksandra Kłaka, Dariusza Koseły i Piotra Świerczewskiego wykryto niedozwolone środki wspomagające. Ostatecznie jednak piłkarze na igrzyska pojechali, a sprawie ukręcono łeb.


Alicja Pęczak (1993) - pływanie

Polska pływaczka wpadła na kontroli antydopingowej na Grand Prix Polski w Oświęcimiu. Miała znacznie podwyższony poziom testosteronu. Pęczak zdecydowanie zaprzeczała, że stosowała jakiekolwiek środki. Polski Związek Pływacki jej uwierzył i nałożył tylko dwumiesięczną dyskwalifikację, ale komisja antydopingowa doprowadziła do zweryfikowania kary. Ostatecznie nałożono na Pęczak dwuletnią dyskwalifikację, którą zawieszono po 18 miesiącach. Polka do pływania powróciła w wielkim stylu, zdobywając wiele medali mistrzostw świata (basen 25-metrowy) oraz mistrzostw Europy (basen 50- i 25-metrowy).


Tomasz Lipiec (1993) - lekkoatletyka

Tomasz Lipiec, późniejszy minister sportu, został poddany kontroli antydopingowej na mistrzostwach Polski w chodzie. W jego organizmie wykryto epitestosteron i zdyskwalifikowano na cztery lata. Polski Związek Lekkiej Atletyki pozwolił jednak chodziarzowi na przeprowadzenie dodatkowych badań. Ostatecznie w 1996 roku uznano, że zawodnik nie jest winny stosowania niedozwolonej substancji. Lipiec został zatem oczyszczony. Potem brał udział w igrzyskach olimpijskich w Sydney. Na mistrzostwach świata w 1997 roku osiągnął zaś życiowy sukces, zajmując piąte miejsce.


Szymon Kołecki (1997) - podnoszenie ciężarów

To zawodnik, który uchodził za największy talent w polskich ciężarach. Jest dwukrotnym srebrnym medalistą igrzysk olimpijskich (2000 i 2008), czterokrotnym medalistą mistrzostw świata i pięciokrotnym mistrzem Europy. Jego wielka kariera rozpoczęła się jednak wpadki dopingowej na mistrzostwach Europy juniorów w 1997 roku. Siedem lat później zawodnikowi groziła dożywotnia dyskwalifikacja, po tym jak na mistrzostwach Polski stwierdzono w jego organizmie podwyższony poziom nandrolonu. Polski Związek Podnoszenia Ciężarów, którego Kołecki obecnie jest prezesem, odstąpił wówczas od wymierzenia kary twierdząc na podstawie opinii ekspertów, że taki stan mogło spowodować leczenie kręgosłupa, dieta lub branie odżywek.


Marcin Dołęga (2004) - podnoszenie ciężarów

Trzykrotny mistrz świata i złoty medalista mistrzostw Europy ma pecha do startów na igrzyskach olimpijskich. Do Aten (2004) nie pojechał, bowiem w jego organizmie wykryto podwyższony poziom testosteronu.

- Wszystkie środki, odżywki i brązowe ampułki dostaliśmy od trenera Ryszarda Szewczyka. Na tyle mu ufaliśmy, że nie podejrzewaliśmy, że to może być doping. Trener twierdził, że to były odżywki. Jeżeli komisja dyscyplinarna nie zawiesi trenera, to będziemy zmuszeni złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - zapowiadał 22-letni wówczas sztangista. Szewczyk sam złożył dymisję, którą przyjął Polski Związek Podnoszenia Ciężarów, Dołęga został zdyskwalifikowany na dwa lata.

W Pekinie (2008) przegrał medal wagą ciała, zaś w Londynie (2012) spalił trzy próby w rwaniu, będąc wielkim faworytem do złota.


Justyna Kowalczyk (2005) - biegi narciarskie

"Chcę o tym zapomnieć, choć zadra w sercu pozostanie" - można przeczytać w wypowiedź Justyny Kowalczyk w książce "Bieg życia Justyny" odnoszącą się do wydarzeń z 2005 roku. Na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie Polka spisywała się znakomicie. Na 10 kilometrów "klasykiem" zajęła dziewiąte miejsce, 12. była w sprincie i 13. w biegu łączonym. Świetnie pobiegła 30 kilometrów techniką klasyczną, zajmując czwarte miejsce. Nagle jednak jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość o dopingu u Kowalczyk. W jej organizmie wykryto obecność zakazanego deksametazonu. Polka brała w tym czasie lekarstwa na przewlekłe zapalenie ścięgna, a specyfik ten zawierał niedozwolone substancje. Zażywanie tego medykamentu należało wcześniej zgłosić Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Nikt tego jednak nie uczynił. Zawinili w tej sytuacji działacze i lekarze, a z pewnością nie młoda Polka, którą początkowo zdyskwalifikowano na dwa lata. Po odwołaniu skróconą karę o połowę, a w grudniu 2005 roku Trybunał Arbitrażowy MKOl, uznając że nie był to celowy doping, tylko niedopatrzenie, zawiesił karę. Dzięki temu Kowalczyk mogła wystartować na zimowych igrzyskach olimpijskich w Turynie (2006), skąd przywiozła brązowy medal.


Jakub Wawrzyniak (2009) - piłka nożna

Kłopoty piłkarza reprezentacji Polski rozpoczęły się po przejściu z Legii Warszawa do Panathinaikosu Ateny. Zawodnik, chcąc dorównać kolegom z ekipy Koniczynek, zaczął stosować preparat na odchudzanie, w którym prawdopodobnie znajdowały się zakazane substancje. Obecność środka wykryły aż trzy kontrole. Wawrzyniak został zdyskwalifikowany na rok. Piłkarz odwołał się od tej decyzji. I choć najpierw przedłużono karę do dwóch lat, to jednak ostatecznie skrócono ją do trzech miesięcy.


Paweł i Kacper Szczepaniakowie (2010) - kolarstwo przełajowe

Zimą 2010 roku polskie kolarstwo przełajowe święciło wielki triumf. W Taborze tytuł młodzieżowego mistrza świata wywalczył Paweł Szczepaniak, a jego brat - Kacper - zajął drugi miejsce. W marcu 2010 roku okazało się jednak, że obaj bracia stosowali EPO. Na ich wniosek zrezygnowano nawet z analizy próbek B. Obaj utracili zdobyte medale. Paweł został zdyskwalifikowany na osiem lat, bo wcześniej był już karany, z kolei Kacper otrzymał czteroletnią karę.



autor: Tomasz Kalemba
źródło: Onet
źródło: eurosport.onet.pl

 http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/reprezentacja/odebrane-zloto-trefny-barszczyk-brazowe-ampulki-cz,1,5323320,wiadomosc.html

0

Strona 1 z 1


Szybka odpowiedź

  

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


  • Aktualny czas: gru 15 2017 11:24
statystyka PageRank Prediction (free!)

Katalog stron Cares Katalog stron internetowych Sznurkownia

INFORMACJA DOTYCZĄCA POLITYKI PLIKÓW COOKIES, NOWA POLITYKA PRYWATNOŚCI: Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie (e-pasja.com.pl), dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego (e-pasja.com.pl), bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.