Podoba Ci się forum kliknij ->

-=E-PASJA=-: humorek - -=E-PASJA=-

Skocz do zawartości

Śledź nas Śledź nas: epasja EPasja 83cichy

Ikona Wiadomości Globalne!


INFORMACJA DOTYCZĄCA POLITYKI PLIKÓW COOKIES, NOWA POLITYKA PRYWATNOŚCI:
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie (e-pasja.com.pl), dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego (e-pasja.com.pl), bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.


  • (3 strony)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć
  • Bookmark

humorek

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 11 marzec 2009 - 21:14

Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać.


Wraca gość z delegacji wcześniej niż zapowiadał. Wchodząc do domu zauważył że w sypialni spod kołdry wystają dwie pary stóp: małe i duże. Nabrał pewności co do niewierności żony. Z przedpokoju wziął kij baesballowy i zaczął bić nim od stóp aż po głowy przez kołdrę, z lubością wsłuchiwał się w jęki bitych. A że się trochę zasapał, poszedł do kuchni się napić. Wchodząc do kuchni zobaczył żonę przy zlewie.
- A, to ty, kochanie - powiedziała. - Przywitałeś się z teściami?!

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 12 marzec 2009 - 17:30

Przychodzi Jasiu i Małgosia do pokoju rodziców, a rodzice sie bzykają.
Jasiu się pyta:
- Co robicie?
- Jedziemy maluchem.
Po paru godzinach przychodzą rodzice do Jasia pokoju, a Małgosia z Jasiem się bzykają.
Rodzice pytają:
- Co robicie?
- Doganiamy was wajperem:P
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 13 marzec 2009 - 11:32

Polak, Niemiec i Rusek zagubili się na pustyni bez jedzenia. Postanowili, że każdy z nich co tydzień odda coś z siebie do jedzenia, żeby mogli przeżyć. Pierwszy Niemiec - postanowił oddać nogę. Jedli nogę przez tydzień i kolej Ruska. Rusek postanowił oddać rękę, Więc przez następny tydzień jedli rękę. Na trzeci tydzień przyszła kolej na Polaka. Polak myśli i myśli i ściąga spodnie. Niemiec ucieszony mówi:
- O, w końcu zjem paróweczki śląskie.
Polak na to:
- Nie, nie. Po jogurciku i spać.
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 13 marzec 2009 - 14:29

Przychodzi baba do lekarza z córką.
- Panie doktorze, coś się mojej córce stało. Coś jej na oczy padło. Wytrzeszczu dostała.
Lekarz spojrzał.
- Wie pani co, niech jej pani lepiej kucyki poluzuje.

----------------

- Wczoraj pochowałem tesciową
- Gratuluje, gratuluje! A czemu jestes taki podrapany?
- Bo nie chciała się zakopać.

-----------------

Deszcz meteorytów.
Obserwują zięć i teściowa.
Zięć pomyślał życzenie.
Teściowa nie zdążyła...

-----------------

- A ty co się tak uśmiechasz? Przecież wczoraj stłuczkę miałeś!
- Mhm.
- Zderzak połamany.
- Ta.
- Reflektor rozbity.
- Uhm.
- Teściowa głową w deskę przyłożyła.
- O, to to!

:rotfl:

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 20 marzec 2009 - 06:46

Wraca dwóch pijanych kolegów. Jeden mówi do drugiego:
- Widzisz ten blok?
- Widzę....
- To ja tam mieszkam... A widzisz to okno... Tam gdzie się światło pali?
- No widzę...
- To moje mieszkanie... A widzisz tę nagą, piękną kobietę co się tak pręży?
- No widzę...
- To moja żona... A widzisz tego faceta, co ją tam od tyłu atakuje?
- Nooo widzę...
- To ja!
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 20 marzec 2009 - 07:11

Jeździ sobie niemiecka turystka na nartach, wtem się potknęła i wpadła głową w zaspę. Zobaczył ją baca, podszedł i wykorzystując okazję zaczął się do niej dobierać i nagle słyszy:
- Ja gud, ja gud.
Na to on
- Skąd ja ci, kretynko, jagód w zimę wezmę?!

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 06 kwiecień 2009 - 06:34

Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak po pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i mówi:
- Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpier*ol i wakacje!

------------------

Na środku parkowej alejki stoi młody policjant i płacze. Przechodzień pyta
go, czy może pomóc.
- Ach, proszę pana, zgubił się mój pies patrolowy.
- Nie ma się pan czym przejmować. Z pewnością znajdzie sobie drogę na
posterunek.
- Tak. On na pewno, ale ja?

------------------

Mama do Jasia:
- Pocałuj babcię, synku.
- Dlaczego?! Przecież byłem grzeczny!

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 07 kwiecień 2009 - 07:00

Kobieta poszła w odwiedziny do syna przebywającego w szpitalu psychiatrycznym. Widzi że wszyscy biegają z kierownicami i krzyczą "brummm!", poszła więc poskarżyć się dyrektorowi.
- Proszę pana, wszyscy pacjenci biegają w kółko z kierownicami i wydają dziwne dźwięki!
Na to dyrektor otworzył szufladę, wyciągnął kierownicę i mówi:
- Jedziemy sprawdzić!

----------------------------

Jeden żółwik wchodzi na górkę i śpiewa:
- Za rok, może dwa...
A drugi schodzi z górki i śpiewa:
- Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień...

---------------------------

Jaś pyta tatę:
- Wiesz który pociąg ma największe spóźnienie?
- Nie wiem.
- Ten, który obiecałeś mi rok temu na Gwiazdkę.

---------------------------

Jedzie blondynka nowym Porsche i walnęła w ciężarówkę. Tir cały się rozpadł, a Porsche zostało nietknięte. Z tira wyszedł zdenerwowany kierowca, narysował kółko na jezdni i kazał blondynce tam stać. Sam wyjął nóż i zaczął ciąć tapicerkę Porsche. Odwróciła się, a blondynka się śmieje. No to wziął scyzoryk i zaczął rysować karoserię. Odwrócił się, a blondynka znów w śmiech. No to facet wkurzony na maksa oblał Porsche benzyną i podpalił. Usatysfakcjonowany patrzy na blondynkę, a ta wciąż się śmieje.
- Dlaczego pani się ciągle śmieje?!
Na to blondynka:
- Bo jak pan się odwraca, to ja wychodzę z tego kółka.

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 09 kwiecień 2009 - 07:28

Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać że jest wkurzona jego wizytą.
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają sie lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor, pokazując w dół, mówi:
- Może pani najpierw kotka zabierze...

---------------------

Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywiście, ale przecież ty masz własną studnię!
- Tak oczywiście, ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej tylko do brody...

----------------------

Przychodzi diabeł do rządu Ameryki i mówi:
- Jestem diabełkem z kubeczkiem i chcę was okraść!
Amerykanie na to:
- Dobrze. Bierz ile chcesz, mamy tego dużo.
Później diabeł idzie do Rusków:
- Jestem diabełkiem z kubeczkiem i chcę was okraść!
Ruski na to:
- Proszę, nie okradaj nas! My jesteśmy tacy biedni!
Przychodzi diabeł do polskiego Sejmu i mówi:
- Jestem diabełkiem, HEJ! A gdzie mój kubeczek?

-------------------------

- Babciu, czy dziadek jest mechanikiem?
- Nie wnusiu.
- Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem...

----------------------------

Do baru wchodzi facet i zamawia setkę. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę, z drugiej kieszeni wyciąga małego, kilkunastocentymetrowego ludzika, stawia go na barze i daje mu naparstek.
Barman na to patrzy ze zdziwieniem:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasnął?
- Wie pan, byliśmy razem w Afryce... Idziemy tam przez las i widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska, a w środku taki w pióropuszu wywija grzechotkami. I jak ty mu Wacuś wtedy powiedziałeś? że on jest du*a, a nie czarownik?

---------------------------

Na targu baca sprzedawał gadającego psa. Turysta nie bardzo wierzył, że pies potrafi gadać.
- Pewnie że potrafię - wtrącił się do rozmowy pies - to nawet sprawiło, że przez pewien czas pracowałem dla MI-5 jako szpieg... Wie pan, nikt nie sądził, że pies potrafi mówić i rozumieć co się przy nim mówi, Rejewski, Różycki i Zygalski coś tam liczyli, ale gdybym nie podsłuchał rozmowy pewnych niemieckich oficerów i nie zdradził ich tajemnic, Enigma do dziś pozostałaby zagadką... No, a po zakończeniu służby pracowałem
trochę jako tłumacz, potem emeryturka, dzieci, stabilizacja...
- Baco, wy na pewno sprzedajecie tego psa?
- Tak.
- A za ile?
- Za 5 złotych.
- Takiego psa?!
- A bo on takie głupoty pieprzy...

------------------------------

Wycieńczony wędrowiec (W) czołga się przez pustynię. W piasku odnajduje butelkę. Butelka jest, niestety, pusta. Wyskakuje jednak z niej dżin (D) i mówi tak:
D: Hej, jestem dżinem! Spełnię Twoje wszystkie życzenia.
W: Chcę do domu! Do Chicago!
D: (biorąc wędrowca za rękę): Dobrze, idziemy!
W (po chwili marszu, skonfundowany): Ale ja chcę szybko!
D: No to biegnijmy!

--------------------------------

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 10 maj 2009 - 06:22

Jedzie sobie gościu autostradą, patrzy, a przy drodze stoi sobie zielona postać. Zatrzymuje się, podchodzi, patrzy, a to mały, zielony ufoludek i płacze. Gościu go pyta:
- Co ci jest?
- Jestem z Wenus, jestem gejem i chce mi się pić.
- Mam trochę coli, ale to wszystko co mogę dla ciebie zrobić.
I pojechał. Jedzie dalej, patrzy, a przy drodze stoi mała, czerwona postać. Zatrzymał się i pyta:
- Co ci jest?
- Jestem z Marsa, jestem gejem i jestem głodny.
- Mam kawałek bułki, ale to wszystko co mogę dla ciebie zrobić.
Dał mu bułkę. Jedzie dalej, patrzy, a przy drodze stoi niebieska postać. Wychodzi z samochodu i od razu woła:
- A ty skąd się urwałeś, mały, pierd****y ufoludku!?
- Dowód osobisty i prawo jazdy proszę!
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 07 czerwiec 2009 - 08:26

Urodziny Jasia. Dzwonek do drzwi. Jasio otwiera sam. W drzwiach stoi kuzyn i kuzynka. Jasio woła:
- Mamo! Przyszli kuzyni!
- Mówi się kuzynostwo, synku, kuzynostwo.
Następny dzwonek. W drzwiach stoi wujek i ciocia. Jasio woła:
- Mamo! Przyszedł wujek i ciocia!
- Mówi się wujostwo synku, wujostwo. Kolejny dzwonek. W drzwiach stoi dziadek i babcia.
Jasio woła:
- Mamo! Przyszło dziadostwo!
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 03 wrzesień 2009 - 05:42

Ksiądz i rabin mieli czołowe zderzenie. Kiedy opadł pył, okazało się, że wypadek był poważny. Z kompletnie roztrzaskanego auta wysiada lekko potłuczony rabin. Z drugiego - ksiądz z paroma siniakami... Obydwaj duchowni patrzą na siebie i na samochody.
- To niemożliwe że żyjemy - mówi rabin do księdza.
- No właśnie, to musi być znak od szefa.
- Tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
- Tak, od dziś koniec waśni między religiami - zgadza się ksiądz. Na te słowa rabin wyciąga piersiówkę.
- Napijmy się, żeby to uczcić!
Ksiądz bierze butelkę, pociąga parę łyków i oddaje rabinowi. Rabin zakręca ją i chowa.
- A ty?
- A ja? Ja poczekam, aż przyjedzie policja.
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 03 wrzesień 2009 - 06:43

Żona do męża:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną...
Mąż:
- Zawsze się, k...a, spóźniał...

----------------

Blondynka przekroczyła prędkość. Policjant macha lizakiem, a blondynka zatrzymuje się i pyta:
- Gdzie pana podwieźć?

-----------

Jedzie młoda dziewczyna i ksiądz w pociągu. Nagle pociąg gwałtownie zahamował i dziewczyna wpadła na księdza. Mówi:
- O, przepraszam księdza, tak szybko stanął.
A ksiądz:
- Nie, nie, moje dziecko, to klucz od plebanii.

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 10 wrzesień 2009 - 06:15

Koleżanka blondynki dostała od niej fax. Za chwilę otrzymuje go po raz drugi, potem trzeci... Dostała już 20 kopii, zdenerwowana dzwoni do blondynki na komórkę.
- Czemu wysyłasz wciąż tę samą kartkę?
- Bo mi, ku*wa, ciągle dołem wraca...
0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   -=MISIA=- 

  • User
  • Ikona
  • Grupa Vip
  • Postów 19
  • Rejestracja 07-marzec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Nr GG3196011
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 34
Dobra

Napisano 16 wrzesień 2009 - 20:11

Idzie dwóch policjantów w patrolu pieszym. Nagle po zjedzonym wcześniej posiłku rozbolały ich brzuchy. Pierwszy wpada w pobliskie krzaki, załatwia potrzebę i zadowolony wychodzi na chodnik. Drugi zdziwiony pyta:
- Zaraz, słuchaj, aleee... czym podtarłeś tyłek?
- Miałem banknot 10-złotowy i to wszystko...
Wpada ten drugi w krzaczory, ale po chwili wychodzi cały obkichany.
- Co ci się stało?
- Ja miałem tylko 1,20.

------------

W szpitalu blondynka rodzi bliźniaki. Urodziła pierwsze, potem drugie i mówi:
- Ciekawe z kim mam to drugie?

------------

Początkujący narciarz pyta bacę:
- Czy ten zjazd jest niebezpieczny?
- A gdzie tam, panocku, wszyscy zabijają się dopiero na dole!

-----------
1

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 17 wrzesień 2009 - 09:27

Baca ma rozprawę w sądzie za morderstwo.
- Baco, powiedzcie jak to było, że zabiliście turystę?
- Jo? Jom go nie zobił!
- To powiedzcie co mu się stało.
- A to tak siedziałem sobie i strugałem patyk nozykem, a turysta wiśnie żarł i co zezarł to mnie pestkum w łeb. Mioł tys takum torbe i jum rzucił mi przed nogi. Jak sie nazarł, wstoł i chcioł odejść, ale sie na ty torbie poślizgnął i nabił mi na nóz.
- Ale on miał 20 ran kłutych.
- Toć ci mówie i to tak, ze 20 razy się nadzioł.

------------

- Czemu buty nie wypastowane?!
- A co to pana sierżanta obchodzi?
[Łup w mordę.]
- Czemu buty nie wypastowane?!
- Pasta się skończyła, panie sierżancie!
- A co to mnie obchodzi?!
- No właśnie tak na początku powiedziałem, panie sierżancie!

-----------

- Strony powinny się pogodzić. Przecież pan widzi, że żona pana kocha!
- Wszystko możliwe, Wysoki Sądzie. Ona nawet do tego jest zdolna...

---------

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobową miną. Żona pyta:
- Kochanie, co się stało, czemu jesteś taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwiązać problem z programem, który pisaleś całą noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspałeś się?
- Wyspałem.
No to co się stalo?
- Spałem na backspace!

Dołączona grafika
Dołączona grafika
1

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   asica55 

  • Super USER
  • Ikona
  • Grupa NewsMan
  • Postów 5827
  • Rejestracja 22-sierpień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 411
Szacunek

Napisano 17 wrzesień 2009 - 13:04

Świeże małżeństwo, noc poślubna...
Teść: ...nad ranem zięć schodzi na śniadanie z pięterka, zahacza teścia, gadka szmatka. Teściu się pyta:
- I jak tam poszło? Będzie wnuk?
- Nie będzie!
- Jak to nie będzie?
- Ano nie będzie.
- Dlaczego?
- Bo nie wchodzi.
- Jak to nie wchodzi?
- Ano nie.
- Słuchaj - mówi teść - weź na ślinę posmaruj i na pewno wejdzie.
Na drugi dzień nad ranem uśmiechnięty Teść podchodzi do zięcia:
- I jak, będzie wnuk?
- Nie będzie!
- Jak to? Dlaczego?
- Bo nie wchodzi!!!
- Słuchaj weź trochę oleju na palec i wysmaruj na pewno pójdzie.
Następnego dnia podbudowany ojciec poradami podchodzi do zięcia:
- I jak poszło? Będzie wnuk?
- Nie będzie!!!
- Jak, kurna olek, nie będzie?
- Bo nie wchodzi.
- Słuchaj, weź całą szklankę, zalej olejem, włóż do niej penisa, pomocz go pod wieczór z godzinkę i na pewno wejdzie, nie ma bata na marychę. Ranek, sytuacja się powtarza. Pełen nadziei Teść podchodzi do zięcia i pyta go:
- I jak, będzie wnuk?
- Nie będzie!!!
- Jak to nie będzie? A moczyłeś go w szklance tak jak ci mówiłem?
- Nie wchodzi!!!!!

*************************************************

Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji.
- Mogę ci w czymś pomóc?
- Pokaż mi jak to działa.
Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
- Bardzo ci dziękuje! A którędy wychodzą kopie?
1

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   asica55 

  • Super USER
  • Ikona
  • Grupa NewsMan
  • Postów 5827
  • Rejestracja 22-sierpień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 411
Szacunek

Napisano 19 wrzesień 2009 - 10:40

W pewne Boże Narodzenie św. Mikołaj wychodzi z komina i zostaje zaskoczony przez 19- letnią blondynkę. Ona mówi:
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho - rzekł św. Mikołaj - muszę dostarczyć te wszystkie zabawki dobrym chłopcom i dziewczynkom.
Zdjęła swoją koszulę nocną, pozostawiając jedynie stanik i majtki, i pyta:
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho, muszę dostarczyć te zabawki chłopcom i dziewczynkom.
Zdejmuje wszystko i pyta:
- Św. Mikołaju, teraz ze mną zostaniesz?
Św. Mikołaj na to:
- Ho, ho, ho, muszę zostać, nie przejdę przez komin z moim członkiem w takim stanie!

************************************************************

Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- jestem bardzo głodny i jestem pedałem
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta się ludzika:
- czemu stoisz na ulicy? - chce mi się pić i jestem pedałem
Dał mu picie i pojechał dalej.
Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- a ty pedale czego chcesz?
- prawo jazdy i dowód rejestracyjny
1

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   CICHY 

  • ..::THE BOSS::..
  • Ikona
  • Grupa Root Admin
  • Postów 5280
  • Rejestracja 25-lipiec 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Poland
  • Nr GG2382373
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 328
Szacunek

Napisano 19 wrzesień 2009 - 14:57

Do lekarza wpada facet i w obu złączonych dłoniach trzyma sporą ilość spermy. Lekarz pyta:
- Co się stało?
Facet na to:
- Panie doktorze, to się po prostu w pale nie mieści...

Dołączona grafika
Dołączona grafika
0

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   asica55 

  • Super USER
  • Ikona
  • Grupa NewsMan
  • Postów 5827
  • Rejestracja 22-sierpień 09
  • Płeć:Kobieta
  • Kraj:Poland pl
Reputacja: 411
Szacunek

Napisano 22 wrzesień 2009 - 16:22

Dwaj kumple, Tom i Jerry spotykają się na ulicy, oboje z psami. Jerry ma labradora, a Tom ratlerka. Gadają, gadają, mija godzina. Nagle Jerry proponuje:
- Zjedzmy coś w restauracji, dokończymy rozmowę...
- No nie wiem... Nie wpuszczają tam psów, a to pies córki. Jak go straci to chyba mnie zagryzie!
- Damy radę! Pokażę Ci coś... - mówi Jerry. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z psem. Podchodzi kelner i mówi:
- Proszę Pana, tu nie wolno wprowadzać psów.
- Jestem niewidomy, a to mój pies przewodnik.
- W takim razie OK. - odpowiada kelner, a Jerry zachęca Toma aby zrobił to co on. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z ratlerkiem. Kelner:
- Proszę pana, tutaj nie wolno wchodzić z psami.
- Ależ ja jestem niewidomy! To mój pies przewodnik.
- To teraz ratlerki szkolą?!
- Ku*wa, ratlerka mi wcisnęli?!

*******************************************************

W pewnej popegeerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
- Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do siebie i powiedział:
- Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
- OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.

Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje otworzyć ten p********y kanister...

*******************************************************

- Dlaczego chce się pan rozwieść z małżonką?
- Więc, wysoki sądzie, poznałem ją, oświadczyłem się, potem był ślub, syn nam się urodził, ochrzciliśmy, potem jakoś urodziny były moje, potem teściowa mi zmarła, potem lepszą pracę dostałem, potem żeśmy mieszkanie sobie kupili, syn do przedszkola poszedł, dostałem awans, podwyżkę, kupiłem samochód, przeprowadziliśmy się znowu, dziecko do pierwszej komunii poszło...
- No, to wygląda na wyjątkowo udane pożycie małżeńskie, skąd wniosek o rozwód?
- No bo, wysoki sądzie, ostatnio jakoś żadnej okazji większej nie było i małżonkę żem na trzeźwo zobaczył...

*******************************************************

Miał król trzy córki. Postanowił je za mąż wydać. Dał każdej po strzale. Wystrzeliła najstarsza. Strzała wpadła do banku, a jej mężem został bankier. Wystrzeliła środkowa. Strzała wpadła do biura, a jej mężem został biznesmen. Wystrzeliła najmłodsza. Strzała wpadła w błoto. Podeszła młoda do bajora, patrzy a tam żaba. Standard. Od małego każdą królewnę uczą, co należy zrobić w takiej sytuacji. Nabrała powietrza w płuca i pocałowała żabę. Nic się nie stało. Nabrała powietrza w płuca i pocałowała jeszcze raz. Znowu bez efektu. Żaba mówi:
- Widocznie jestem mocno zaczarowany... Trzeba będzie possać...
1

  • (3 strony)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć
  • Bookmark

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


  • Aktualny czas: lip 20 2017 17:39
statystyka PageRank Prediction (free!)

Katalog stron Cares Katalog stron internetowych Sznurkownia

INFORMACJA DOTYCZĄCA POLITYKI PLIKÓW COOKIES, NOWA POLITYKA PRYWATNOŚCI: Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie (e-pasja.com.pl), dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego (e-pasja.com.pl), bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies.